|
Statusowa aktywność Fundacji skupia się wokół czterech równolegle realizowanych programów zasadniczych: Program Ocalić Przeszłość, Program Krajobraz, Program Edukacja Plastyczna, Program Działania Dyscyplinarne.
Przedłożony w 1989 roku przez Danutę Sowińską - Warmbier i Leszka Warmbiera autorski program jest do dziś przez nich systematycznie realizowany i harmonijnie wzbogacany o nowe elementy wynikające z pełniejszego poznania historii Skłudzewa potrzeb środowiska lokalnego i środowiska przyrodniczego, potrzeb szkół, przedszkoli, artystów i naukowców.
Opinie o Programie Edukacji Plastycznej Fundacji Piękniejszego Świata
Analizując dokumenty Fundacji możemy się natknąć na wizje, propozycje, próby inspiracji, różne przedsięwzięcia i opinie. Materiały te potwierdzają, że Fundacja Piękniejszego Świata prowadząc różnorodną działalność edukacyjną od 19 lat wpływa na kształtowanie postaw twórczych nie tylko dzieci i młodzieży. Zacytujemy kilka wypowiedzi – dziennikarzy, krytyka i teoretyka sztuki, nauczycielki i stu- dentki osób wywodzących się z różnych środowisk. Byli oni obserwatorami lub uczestnikami warsztatów, badali programy, a swoje spostrzeżenia opublikowali w Biuletynie Kulturalnym, Promocjach Pomorskich, Głosie Uczelni, w Nowościach i Ilustrowanym Kurierze Polskim, w Victorze, pracy dyplomowej, w au-dycjach telewizyjnych i radiowych.
Jerzy Rochowiak, poeta, dramatopisarz, dziennikarz, w Biuletynie Kulturalnym napisał: (...)żadna pracownia plastyczna, galeria, żaden ośrodek twórczy nie ma takich możliwości jakie są w Skłudzewie. Już choćby nierozdzielna łączność natury i sztuki stwarza okoliczność jedyna w swoim rodzaju i charakterze. Wspaniałym bogactwem jest rozmaitość dyscyplin plastycznych jakie mogą tu poznawać uczestnicy zajęć.
W innym biuletynie w tekście Plenery Plastyczne w Piękniejszym Świecie dostrzega, że (...) sam dwór wraz z zabudowaniami i parkiem nieustannie się przekształca, to przestrzeń, która z każdym rokiem staje się bogatsza nie tylko poprzez to, co widać, gdy tu się przyjeżdża, ale i to co tu się dzieje. Jak podkreślają gospodarze nie byłoby to możliwe bez życzliwości i wsparcia osób, dla których Piękniejszy Świat jest ważny .Młodzi ludzie przyjeżdżający na zajęcia do dworu doświadczają tego, czym jest spotkanie. Odkrywają siebie: swoje charaktery, zdolności, umiejętności. Uczą się twórczo patrzeć, myśleć
i działać. Uczą się dostrzegać przestrzeń, a w nim przedmioty artystyczne. Często bywa tak, że wnikają w piękno a ono ich przenika. Jerzy Rochowiak zauważa, że: zajęcia odbywają się według precyzyjnie opracowanych wzorców, ale zawsze są inne. Inni, bowiem są ich uczestnicy, a jeśli powracają ci sami to w innym nastroju i w innych okolicznościach. Jerzy Rochowiak podkreśla, że: nie bez znaczenia jest, że podczas zajęć państwo Warmbierowie współpracują
z opiekunami grup: artystyczne przygody są przeżywane wspólnie! I często mają ciąg dalszy w domach i szkołach.
Autor informuje, że: w świat sztuki wprowadzają nie tylko baśniowe fantazje, ale i prace artystów zarówno młodych, jak i dojrzałych. Są pokazywane – obecne – niemal wszędzie, w galeriach, w samym dworze i w budynkach przydworskich, wokół dworu (...)Pomagają w znajdowaniu odpowiedzi na pytania o sztukę: czym jest, jaka jest, jaka może być (...) Aby odpowiedzi były najpełniejsze państwo Warmbierowie wciąż wzbogacają zbiór dzieł o prace dzieci jak
i profesjonalnych artystów, powstające w tym miejscu i dla tego miejsca. Prezentują nie je tylko w obrębie ekspozycji stałej, ale i na wystawach czasowych głównie poplenerowych
Zofia Słomska - Rozynek – dziennikarka, pedagog tak wspomina w tek-ście Zaczarowany Zwykły Świat, swoją obecność z dziećmi na warsztatach
i w plenerze: Pierwszy kontakt dzieci z pracowniami plastycznymi odbywa się pod okiem Pani Danuty, inspiratorki szczególnej i niepowtarzalne, obdarzonej charyzmą sztuki(...) mimo zamierzonej improwizacji towarzyszącej zajęciom, widać ogromny profesjonalizm i takt pedagogiczny, z jakim traktuje ona młodych artystów(...) nie było pytań pozostawionych bez odpowiedzi, a dzieci zachęcane bez skrępowania pytały niemalże o wszystko. To efekt autentycznego klimatu emocjonalnego, jaki bezbłędnie udało się wytworzyć tym entuzjastom wychowywania do piękna. I dalej wspomina słowa prowadzącej zajęcia. Podrzuć, Aniu, dużą garść liści, spójrz jak z nimi bawi się wiatr. A teraz pogłaszczcie, dzieci, korę tego drzewa, a następnie kępę traw, czy czujecie różnicę? To fragment lekcji, w której Pani Danuta uświadamia dzieciom rolę faktury w sztuce, prowadzonej na świeżym powietrzu na Górze Pokulance służącej dzieciom do harców(...) jeszcze trwa opowieść, dzieci praktycznie sprawdzają małymi porcjami dawkowaną im wiedzę, kiedy zajeżdża wóz zaprzężony w konia - kolejna niespodzianka dnia w Skłudzewie –
z zaproszeniem do przejażdżki(...)
Dziennikarka Kinga Nemere – Czachorowska w tekście Pielgrzymki po plastykę potwierdza, że: Fundacja przyciąga ludzi w różnym wieku i z różnych środowisk – zarówno przedszkolaków jak i uczniów liceów plastycznych, dzieci ze środowisk patologicznych i szczególnie uzdolnione także nauczycieli
i dyrektorów placówek oświatowych, dla których Państwo Warmbierowie organizują specjalne szkolenia na temat sposobów prowadzenia zajęć. Autorka cytuje wypowiedź Lucyny Czaplińskiej studentki pierwszego roku rzeźby na Wydziale Sztuk Pięknych UMK w Toruniu: Pod wpływem Państwa Warmbierów jestem 5 roku życia (...) będąc dzieckiem zajęcia z nimi traktowałam jako zabawę. Niedawno zdałam sobie sprawę, że wielu uczestników tamtych spotkań studiuje teraz Sztuki Piękne, a więc zasiane w dzieciństwie ziarenko zaczyna teraz dojrzewać. Z Pani Danki i Pana Leszka bije coś takiego, co powoduje, że
o siódmej rano siadam do rzeźbienia i wstaję dopiero o dziesiątej wieczorem. Oni są żywym dowodem tego, że jest sens poświęcić życie sztuce. Ale tej zdrowej, czystej sztuce, przez duże S. Wystarczy, że na nich spojrzę i jestem pewna, że też chce to robić. Do tego potrzebna jest właśnie przyroda, cisza
i praca od rana do wieczora. Skłudzewo sprzyja takim działaniom – mam wrażenie, że tutaj doba ma więcej godzin i cały czas trwa poranek. Dodam, że Lucyna Czaplińska swoją pierwszą samodzielną dwumetrową rzeźbę w lipie wykonała w Skłudzewie i zatytułowała Wieczny Poranek.
Jacek Kiełpiński – redaktor w artykule Szał twórczy nad Skłudzewem zauważa (...) w Skłudzewie stosują metodę obwodową, czyli przechodzenie od stanowiska niezależnie od aury (...) małżeństwo Warmbierów na zmianę opowiada tajemnicze historie o zamieszkujących dawny pałac nietoperzach
i sowach. Dowiadują się, co to takiego gotycki rzygacz i jaka spełnia rolę. Zgodnie z wypróbowanym przepisem w odpowiednim momencie zwraca się ich uwagę na oszronione akurat drzewa. Wtedy się zaczyna.
Wiesława Kozioł – filolog w artykule Otwieranie piękniejszego świata stwierdza: Danuta i Leszek Warmbierowie należą chyba do niewielkiego grona plastyków łączących w sobie twórcze talenty z organizacyjnymi, opiekuńcze ciepło z operatywnością, odważne marzenia ze stanowczością działania. Harmonijnie dopełniają się: jedno jest pełne racjonalnej dyscypliny, drugie, poetycką wyobraźnią, na przekór uniformizacji i masowo - komiksowej kulturze, wprowadza dzieci w tajemniczy świat baśni, gdzie księżyc puka do okien,
a brzozowy las ma swoja duszę. Równocześnie z obserwacją natury stają się te opowieści pierwszym impulsem twórczym, rozpalają wyobraźnię dzieci zafascynowanych zacieraniem się granicy pomiędzy realnością, a baśnią(...) W dalszej części tekstu Wiesława Kozioł informuje, że Danuta Sowińska – Warmbier otrzymała jedyna regulaminową nagrodę za prezentację niekon-wencjonalnych metod edukacji podczas sesji Ogólnopolskiego Ośrodka Sztuki dla Dzieci w Poznaniu w 1993, gdzie referowała idee i prezentowała film
o dokonaniach autorskiego programu Fundacji. Nowatorstwo pedagogiczne państwa Warmbierów zwróciło także uwagę Instytutu Pedagogiki i Psychologii
w Toruniu. Stało się przedmiotem badań i dyskusji, wykorzystuje się je
w pracach naukowych Instytutu. Spośród tematów prac magisterskich, które zaproponowała dr, doc. Halina Brzoza, studentka Katarzyna Karwowska wybrała Istnienie w żywiole piękna – praktyczne oswajanie zabytkowych budowli, wnętrz, przyrody, na przykładzie działalności Danuty i Leszka Warmbierów.
Sylwia Klębowska – architekt uczestnicząca od początku szkoły podsta– wowej przez okres 10 lat w zajęciach plastycznych organizowanych przez Danutę i Leszka Warmbierów, opisuje je i określa jako: niezwykle ciekawe
i bardzo cenne doświadczenie. Do swojej pracy dyplomowej Piękniejszy Świat – plastyczno - przyrodniczy ośrodek edukacyjny dla dzieci i młodzieży harmonia
i korelacja barw w architekturze i przyrodzie, dołącza opis jednych z zajęć, które szczególnie utkwiły jej w pamięci (...) były to zajęcia, po których mieliśmy rysować i malować drzewa jednakże zanim do tego przystąpiliśmy wykonywaliśmy szereg czynności: przyglądaliśmy się długo konarom drzew, dotykaliśmy palcami pni, analizowaliśmy wygląd kory, obserwowaliśmy wystające ponad ziemie olbrzymie korzenie. Działo się to zimową porą roku. Silne wrażenie wywarły na mnie stare drzewa. Ich olbrzymie sylwety były ciemne, a kora nie u wszystkich poorana bruzdami. Przypominały głęboko śpiących staruszków, z których każdy miał inaczej rozłożone gałęzie, różną wysokość i chropowatość kory. Te drzewa były żywe. Nigdy wcześniej nie patrzyłam w ten sposób na świat. O tej porze roku, pnie z bezlistnymi konarami były dla mnie martwe, wyglądały wszystkie tak samo, smutno i nieciekawie(...). Ze swoich odkryć czerpie się dużą satysfakcję. Takie działanie wyrabiały w nas poczucie odpowiedzialności za przyrodę i ochronę środowiska.
Doktor Tadeusz Marciniak był pracownikiem Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, zajmował się, teorią sztuki, krytyką artystyczną i edukacją plastyczną. Tak wypowiadał się, kiedy miał okazję obserwować i częściowo uczestniczyć w zajęciach z dziećmi. Duże zmiany, ale atmosfera ta sama: serdeczność i pełen profesjonalizm. Przyjechałem o go-dzinie gdzieś zaraz po dziesiątej i widzę autokary, z których „wysypują się" maluchy, dużo dzieci. Zawitały na zajęcia plastyczne, na coś nowego i innego, na rekreację, oddech, zmianę otoczenia i na - to szczególne zetknięcie się
z zapaleńcami, pasjonatami.
Tadeusz Marciniak po wielu latach obserwacji dostrzegł, że Danuta i Leszek Warmbierowie są kontynuatorami i propagatorami wychowania przez sztukę takimi, jak J. Dewey, Celestyn Freinet, Herberdt Read, Stefan Szuman, czy Irena Wojnar.
Autor wspomina, że: na wstępie i zaraz po przyjeździe dzieciom opowiada się: bajki, legendy, rzeczy nieprawdopodobne, aby młodych ludzi zainspirować, wprowadzić w świat inny, w krąg problemów filozoficznych i poetyckich, w zagadnienia plastyczne, pobudzić ich wrażliwość i wyobraźnię.
Opowiada się to językiem prostym, ale poetyckim i zarazem serdecznie, z całym szacunkiem do dzieci. Gospodarze chcą nie tylko przyjąć dzieci w sposób kordialny, ale też oderwać je od schematów i codzienności, przekroczyć ową granicę banalności i panującego powszechnie kiczu.
Pasja tych dwojga ludzi ma przede wszystkim odbicie w bijących żywo i zdrowo sercach dzieci: otwartych, wrażliwych, twórczych, Trzeba do dzieci umiejętnie podejść, stworzyć autentyczny klimat emocjonalny, atmosferę zadziwienia, zastanowienia, szczerości i partnerstwa.
Tadeusz Marciniak zwraca uwagę, że: aby zrozumieć istotę prowadzonych warsztatów należy włączyć się w korowód następujących po sobie wydarzeń i zajęć, w ten spektakl prawdziwych zauroczeń i zdarzeń, w to misterium twórczego działania, zadziwień, wychowania, gdzie prawie wszystko było nowe, inne fascynujące, niepowtarzalne. Autor dodaje: (...) to się czuje wszystkimi zmysłami, dzieci to przekazują oczyma, mimiką i wyczuwa się to w ich pytaniach: „proszę pani, proszę pana - czy ta moja praca jest dobra, co jeszcze mogę tu dodać, poprawić, zmienić? Czy będzie się podobała mojej mamie, tacie, rodzeństwu? Czy mogę przyjechać tu jeszcze? Tak chciałbym (chciałabym) tu pozostać dłużej!
Tadeusz Marciniak pisze, że: dzieci na początku zajęć, mają narysować swój autoportret (przez kalkę), dla Fundacji oddają oryginał, a kalka jest dla domu, dla rodziców. Portrety dzieci, tysiące portretów - wiszą na ogromnej wystawie
w piwnicach pałacu – galerii.
Opisując dalszą część zajęć stwierdza (...) dzieci spotykają się z problemami plastycznymi np: „pokaż w swojej pracy dominantę koloru, itp.
Radzą sobie z tym problemem, ponieważ przedtem klarownie i zrozumiale został wyjaśniony. Tadeusz Marciniak zauważa, że nie ma złych efektów, złych prac, każde dziecko ma indywidualny kontakt z prowadzącymi Danutą, Leszkiem, czy to asystentami z Wydziałów Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu
i liceów plastycznych, którzy w przyjazny sposób motywują do pracy i dyskretnie czuwają nad całą grupą. Autor wspomina też o warsztatach ceramicznych. Pisze tak: (...) potem lepienie w glinie, profesjonalnie przygotowanej. Dzieci w tzw. „starej koszuli taty”, lepią, w zależności od zadania plastycznego: stwory, maski, lalki, zwierzęta - świat dziecięcych wyobrażeń itp. Do pracy mają różne narzędzia i kilka rodzajów gliny, w zależności, jaką technikę wcześniej uzgodniono.
Tadeusz Marciniak ustosunkowuje się także do zaobserwowanych zmian
w krajobrazie. Wylicza:(...) od rozpoczęcia działalności dużo się zmieniło
w pałacu i w jego otoczeniu. Piwnice pałacu zostały odremontowane, zakupiona obok stodoła zmieniła się w dużą pracownię rzeźby, dokoła nazwożono duże ilości wielkich polnych kamieni, podjazd do pałacu został wyłożony ceramiczną kostką. W piwnicach funkcjonuje piec do wypalania dziecięcych rzeźb. Wspomina : to tylko kilka najważniejszych zmian. Poza uporządkowaniem obiektu i przestrzeni wokół niego, regularnie powstają nowe obrazy i grafiki gospodarzy pałacu, którzy poza staraniami o codzienne funkcjonowanie tych paru obiektów, wielkiego parku, stawu, dróg i terenów przyległych, mają czas
i energię na codzienne przyjmowanie wielu grup dzieci i młodzież i jeszcze na własną twórczość plastyczną.
Doktor Marciniak podsumowuje: Wydaje się, że jedno takie spotkanie w Skłu-dzewie daje więcej, niż szereg lekcji. Przy tym, co trzeba nadmienić, są to zajęcia w dużej mierze improwizowane, ale ta improwizacja jest oparta na doskonałej znajomości rzeczy, perfekcyjna i profesjonalna.
|