ENGLISH AKTUALONŚCO dodaj do ulubionych Wyślij maila
Jesteś w: Programy > Działania interdyscyplinarne > Plenery Profesjonalistów Plenery Profesjonalistów
Programy:
 Ogólnopolskie Plenery  Profesjonalistów
   • I OPP
   • II OPP
   • III OPP
   • IV OPP
   • V OPP
   • VI OPP
 Kaplica w Skłudzewie
 Wystawy
 Akcje plastyczne


 



    
    Fundacja Piękniejszego Świata wraz ze Związkiem Polskich Artystów Plastyków Okręgu Toruńskiego
w Toruniu zorganizowali już III plener ogólnopolski w dniach od 20 do 31 sierpnia 2005 r. w Skłudzewie. Jest to miejsce i teren szczególny, urokliwy i niepowtarzalny, pełen ciszy, przestrzeni, przyrody, a nawet nostalgicznej atmosfery.
    Hasłem pleneru była: „Przestrzeń przyrody w Skłudzewie". Wystaw - powstałych na plenerze prac
w zasadzie będzie trzy. Pierwsza, która miała już miejsce tuż po zakończeniu pleneru i jeszcze w Pałacu Fundacji, druga planowana jest w Galerii „A", w Apatorze w Toruniu, a trzecia projektowana jest w Galerii „Na Piętrze", w ZPAP, także w Toruniu. Dodać należy, że wystawa pierwsza była najobszerniejsza, artyści tam pokazali wszystko, co w tym krótkim (niestety) dwunastodniowym terminie stworzyli. Dwanaście dni
i jedenaścioro artystów. Druga ekspozycja będzie złożona z wybranych prac, a trzecia najbardziej oszczędna ze względu na ograniczone miejsce wystawiennicze. Artyści z każdego pleneru zostawiają jedną pracę i właśnie ta kolekcja, jeszcze dość skromna, jest zaczątkiem zbioru dzieł dla powstającego muzeum eksponatów w Fundacji. To piękne, wspaniałe i wartościowe przedsięwzięcie, bo oprócz kreacji plastycznych (dzieci, młodzieży, dorosłych) będzie się dokonywać percepcja oryginałów dzieł. Czas zatem na prezentację artystów III pleneru i (z konieczności) krótkie omówienie powstałych dzieł.
    Irina Bołdina-Styczeń z Bochni, pracowała nad ikonami (specjalistka od kanonów ikonograficznych),
a ściślej nad ikoną św. Łukasza Ewangelisty. Pokazała też dwa szkice - akwarele z wielofiguratywnymi scenami zbiorowymi. Św. Łukasz - patron malarzy, w wykonaniu Iriny to obraz - ikona, która powstała na desce w sposób naprawdę klasyczny, z zachowaniem wszystkich obowiązujących zasad techniki
i technologii. Pisanie ikon jest czynnością świętą, a więc dostępną nielicznym wtajemniczonym. Urzekający jest ten św. Łukasz i emanuje z tej ikony jakaś magia mistycyzmu i metafizyki, a nawet bliskości. Mirosław Żurawski z Głuchołaz, namalował sporo obrazów. Te wybrane na wystawę nieco unaukowił, nadając im tytuły: „Metakwadrat", „Metakoło", „Metatrójkąt". Są to pejzaże i spora przestrzeń nad nimi (Skłudzewa ?). A w tej płaszczyźnie nieba usytuowane te właśnie kwadraty, koło, trójkąt - poprzecinane pasami
i kolorowymi smugami farby. I w rezultacie te pejzaże stały się dość nierealne, z jakimś przesłaniem symbolicznym, łączącym ziemię z niebem, z geometrycznymi znakami. Są przy tym wieloznaczne, wieloaspektowe w swoich znaczeniach i sensach naddanych. Małżeństwo z Grudziądza: Elżbieta John-Józefowicz i Maciej Józefowicz zajmowali się grafiką - technikami akwaforty i suchej igły. Ela wyrysowała z ogromną precyzją i staraniem dwie symetryczne kompozycje złożone z drzew i jakby skrzydeł - konarów. A trzecia grafika to nagi akt kobiecy w drzewach - duszek (ze Skłudzewa ?). Te jej grafiki są w subtelnych kolorach i o wydźwięku lirycznym i nie obca jest im jakaś koligacja z surrealizmem.
     Natomiast Macieja grafiki są inne w swojej atmosferze, bardziej dramatyczne, mroczne. Na jednej artysta przedstawia okno i drzwi, a na drugiej stary, zmurszały pień drewna oparty o murek z kamieni. Inny też tu jest sposób rysowania, inny dukt rylca, inne przesłanie semantyczne. I oglądamy malarstwo - graficzne Marii Parylak-Hoffmannowej z Poznania, o sporych rozmiarach. Są one malowane, barwne,
a właściwie na porozlewanej farbie, gdzie artystka uzyskała (często przypadkowe) kolorowe zacieki, ich autorka rysuje konary, gałęzie, krzaki. Uzyskuje dzięki temu przedziwną przestrzeń, odrealnioną
i tajemniczą, powiedzieć można somnambuliczną i bajkową. Ale ta bajkowość nie jest wcale ckliwa
i obojętna. Przy tym urzekające są te ciemne gałęzie na jasnym tle i białe gałęzie na tle ciemnym.
    Dalej mamy imponujące prace kolejnego małżeństwa artystów: Danuty Sowińskiej - Warmbier i Leszka Warmbiera ze Skłudzewa, gospodarzy i inspiratorów plenerów. Danuta pokazała dużą ilość swoich monorysowarów (osobiście wolę klasyczną nazwę - „grafika eksperymentalna") w technice podobnej nieco do trudnej monotypii, gdzie się uzyskuje jedną i niepowtarzalną odbitkę. Ta technika nieco tajemnicza i skomplikowana pozwoliła artystce uzyskać bardzo ciekawe prace - abstrakcji aluzyjnej. Mamy tu do czynienia z wielowątkową treścią i z przebogatą formą. Mamy odniesienia do różnorodnej przyrody, do skojarzeń z postaciami, do zjawisk w przestrzeni. Urokliwe to prace, choć w samej czerni, szarościach
i bieli. Mają w sobie coś z charyzmy i misteryjnego zaśpiewu. Są to prace pełne pytań i sugestii. A obrazy Leszka to wybuchy energii i wigoru. Pulsują feerią koloru, zwłaszcza zróżnicowanych błękitów i mocną, ekspresyjną fakturą. Ich kompozycja jest zawsze trafiona, harmonijna, wyważona. Przy tym ważną rolę odgrywają w każdym obrazie: gama barwna, światło, kontrasty i przestrzeń. Pokazane obrazy są abstrakcyjne, ale przecież nie pozbawione odniesień do przyrody i otaczającego nas świata.
    Maria Krupska z Torunia namalowała dwa duże obrazy – widoki motywów ze Skłudzewa. Atmosfera tych pejzaży jest nastrojowa i liryczna. Jest w nich spokój, cisza, zaduma.
     Marek Hoffmann także z Torunia malował gwasze, tempery o formacie brystolu. Jest rasowym kolorystą. Jego obrazy to wnętrza ze sprzętami, odbicia w oknach, anioły, damy czerwieni w połączeniach
z gamami zieleni i błękitów. I jeszcze duże obrazy olejne Władysława Kozioła z Torunia, a na nich jakby skrzydła - konary drzew, wieloznaczne, niby abstrakcyjne motywy z odniesieniami do przyrody i zjawisk natury.
    Władek maluje z dużym rozmachem, ekspresyjnie, mocno. I miał być jeszcze na plenerze Waldemar Rudyk z Chełmka, ale niestety uległ wypadkowi i nie przyjechał.
    Wspomnieć chyba należy, ze piszący te słowa także był uczestnikiem III pleneru i namalował trzy olejne obrazy. Tym razem zafascynowały go ptaki, ptaki nieco udziwnione, jego ptaki lecące w przestrzeni krajobrazu i nieba, białe i niebieskie ptaki. Ptaki symbole wolności i metafora swobody bez granic. Ptaki wpisujące się w przestrzeń Skłudzewa. W sumie ładny to zbiór prac i ciekawy.

                                                                                                                                  dr Tadeusz Marciniak



(1/12): Irina Bołdina - Styczeń Św. Łukasz - ikona , 40x72,5 cm
Irina Bołdina- Styczeń
"Św. Łukasz"
(2/12): Marek Hoffman Bez tytułu - gwasz, karton, 70x100 cm




Marek Hoffman
Bez tytułu
(3/12): Elżbieta Johan Józefowicz Bez tytułu � akwaforta, 31,5x25 cm






Elżbieta Johan Józefowicz
Bez tytułu
(4/12): Maciej Józefowicz Drzwi i okna - akwaforta, akwatinta, 22x19 cm











Maciej Józefowicz
"Drzwi i okna"
(5/12): Władysław Kozioł Przestrzeń Skłudzewa -tempera, 63x101 cm

Władysław Kozioł "Przestrzeń Skłudzewa"
(6/12): Maria Krupska Pejzaż Skłudzewa 1 � olej, płótno, 100x73 cm










Maria Krupska
"Pejzaż Skłudzewa 1"
(7/12): Tadeusz Marciniak Ptaki -olej płótno, 95x80 cm









Tadeusz Marciniak
"Ptaki"
(8/12): Maria Parylak - Hoffmann Przestrzeń przyrody Skłudzewa 1 - akwarela eksperymentalna, 61x 85 cm









Maria Parylak - Hoffmann "Przestrzeń przyrody Skłudzewa 1"
(10/12): Danuta Sowińska - Warmbier Zamyślenia 1 - technika własna, 70x100 cm




Danuta Sowińska- Warmbier
"Zamyślenia 1 "
(11/12): Leszek Warmbier Przestrzeń przyrody Skłudzewa 1 - olej, płótno, 52x90 cm
Leszek Warmbier "Przestrzeń przyrody Skłudzewa 1"
(12/12): Mirosław Żórawski Bez tytułu - olej, płótno, 80x57 cm













Mirosław Żórawski
Bez tytułu